Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakonki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakonki. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 listopada 2014

Kalendarz OldTownowy


Jest taka akcja, że z najlepsiejszych zdjęć zrobionych na OT powstało dzieło wiekopomne, nie mające precedensu w całym kosmosie. A tak dokładnie to nasi uzdolnieni OldTownowi artyści sklecili z dobrych fotek Piotra Bardo wspaniały kalendarz. Jest to klasyczny kalendarz do powieszenia na ścianę. Ma zaznaczone wszystkie ważne daty w życiu postapowicza.

Tyle bezpośredniego zachwalania, a teraz do sedna sprawy. Kalendarz nie jest drogi, można go odebrać osobiście, albo dostać pocztą. Poświęć parę piw i bądź zorientowany jaki masz teraz dzień, miesiąc, rok. Chcę żebyście mieli ten kalendarz. Wiem, że chcecie mieć ten kalendarz. Sami tez wiecie, że go chcecie. No to piszecie maila na
kalendarz.oldtown@gmail.com 


Wysyłacie 35zł i uda wam się skreślić pierwszego stycznia już w nowiutkim kalendarzu. Jeśli to mało i was nie przekonuje to polecam obejrzeć spot reklamowy:

niedziela, 21 września 2014

Polish Jugger League - Podsumowanie sezonu Elegant Bastards

I tak minął nam kolejny rok juggerowania.

Co prawda Elegant Bastards nie wygrali ligi ani żadnego z turniejów, jednak w ogólnej klasyfikacji nie było źle. Ostatecznie udało się zająć piąte miejsce w lidze ustępując jedynie najlepszym drużynom. Paradoks, polega tez na tym, że najlepszy ćwiczony skład wystawiliśmy na Pyrkonie, gdzie przejebaliśmy dość sromotnie :D

Ale jak na pierwszy sezon Elegnatsów 2114 wyszedł całkiem nieźle, ale przejdźmy do szczegółów. W sezonie 2014 PJL odbyły się jak zazwyczaj cztery turnieje.


Turniej I Pyrkon:
Elegant Basatrds nie wyszło nawet z eliminacji i w zasadzie cały turniej nas ominął. Po tak sromotnej klęsce z ręki randomów, zintensyfikowano treningi i przemyślano jeszcze raz role poszczególnych elementów gry. Ogólnie porażka pełną gębą.

Wyniki turnieju:
1. Wrocławskie Walenie
2. Spuria
3. Zakon
4. Raptors
5. S.T.O.
5. Kruki
6. 12V
7. Niebieski Pasztet


Turniej II Ziemie Jałowe:
Na ziemiach Jałowych z braku zawodowych zawodników musieliśmy się posiłkować przygodnymi zawodnikami. Ale za to przełożyło się to na wyniki, Elegantsi wyszli z grupy i w meczu o trzecie miejsce przegrali z Armadillo. Ale ogólnie to był dobry turniej, miejsce co prawda poza podium, za to sukces i awans w tabeli ogólnej.

Wyniki turnieju:
1. Zakon Świętego Płomienia
2. Siły Terenowe Outpost
3. Armadillo Synowie Furii
4. Elegant Bastards
5. Spuria.
6. 12 Volt.


Turniej III OldTown:
Niestety w tym turnieju nie miałem okazji brać udziału, ale Elegantsi byli na miejscu i dali czadu zdobywając znowu czwarte miejsce. Także rotacja zawodników znowu była spora, tym razem jednak obyło się bez zawodników z łapanki.

Wyniki turnieju:
1. Zakoń Świętego Płomienia
2. Spartan Commando
3. Raptors
4. Elegant Bastards
5. Siły Terenowe Outpost
6. Bukkake Pełną Gębą


Turniej IV Zakonki:
Na tym turnieju zaprezentowano najwyższy poziom gry ze wszystkich pozostałych głównie dlatego, że większość zawodników na boisku była w dobrej kondycji trzeźwości. Co prawda miejsce zajęte przez nas było zdecydowanie gorsze, niż w poprzednich turniejach, ale to dlatego, że trafiliśmy do grupy śmierci z Zakonem i S.T.O. Za to Synowie Korwina zostali zmiażdżeni w meczu o honor :D Grał z nami w tym turnieju Marek Mydel, twórca gry planszowej postapo "Rycerze Pustkowi"

Wyniki turnieju:
1. Zakon Świętego Płomienia
2. Siły Terenowe Outpost
3. Armadillo Synowie Furii
4. Raptors
5. Alkochemicy
6. Elegant Bastards
7. Synowie Korwina
8. Płonące Węgorze


Podsumowując Elegant Bastards rozegrali w swym debiutanckim sezonie 11 meczy, z pośród których wygrali 3 i zdobyli 3 punkty tabelowe. Ogólnie zajęlismy 5 miejsce w lidze, a nasz Qwik Andrew został czwartym najlepszym Qwikiem w lidze. Ale nie gramy tu o złote kalesony i najważniejsza jest przyjaźń między uczestnikami, wspólnie spędzony czas i radość z gry. Następny sezon będzie jeszcze lepszy.

czwartek, 4 września 2014

OldTown 2114 - Pubbing

Dobra, akcje akcjami, larpy larpami ale kiedyś trzeba tez się przejść na piwko.


Jest takie coś w tym roku, że wszyscy chcą się ustawiać na piwka i afterki, zatem orgowie OT wychodzą naprzeciw oczekiwaniom tłumów i organizują ogólnopolską operację pubbing.

Lubisz klimat postapo? Zagrywasz się w fallouta? Wpadnij na piwko z ludźmi, którzy żyją postapokalipsą i falloutem z dnia na dzień, przez kilkadziesiąt dni w roku. Można pogadać z orgami i uczestnikami tej wspaniałej imprezy i napić się z nimi piwka w licznych miastach naszej wspaniałej ojczyzny. Możesz nawet spotkać kilka prawdziwych osobistości.
A może zawsze chciałeś kogoś namówić na OT, ale nie wiesz jak? NIkt nie zrobi tego lepiej niż radosny tłum larpowiczów. Każdy kto był na OldTown, nie był na OldTown, albo chciałby pojechac na OldTown będzie mile widziany :D

PS: Wieść gminna niesie, że za przyjście w stroju postapo jest zniżka na piwko!

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Zakonki 2114

Oł maj God! Zakonki 2114 so much kopały w dupala!


Zakonki to jest taki konwent postapo, na którym można sobie naładować baterię postapowania przed końcem sezonu. Nie jest to łatwe wytrzymać potem, aż do Pyrkonu, a zakonkom co roku udaje się naładować moją baterię do pełna. Na zakonkach poziom luzu i niespiesznego radosnego konwentowania przekracza moim zdaniem wszelkie dopuszczalne normy co wywołuje niekontrolowaną przez nikogo i skrajnie niebezpieczną bombę imprezową, która eksploduje nie raz, ale ciągle na zasadzie jednostajnie podtrzymywanej gorącej fuzji atomowego rozpierdolu trybie disko kommando.


Konwentt zaczął się w czwartek wieczorem przybyciem licznie zebranych uczestników. Ja z załogą ze stołecznego krateru dotarłem na miejsce około północy. Na miejscu czekała nas jak zawsze klimatyczna paszarnia przygotowana przez zakonników do przyjęcia uczestników konwentu. Jak zawsze zajebisty bar La Kurwa kusił grillowanym mięskiem, piwkiem i drinkami dla spragnionych wrażeń konwentowiczów. W pięknie pozamiatanych sleeprómach czekały na nas czyste i niezwykle higieniczne miejscówki do spania i życia w klimacie postapo. W barze zaś można było powitać znajomych i cieszyć się klasycznymi filmami (Mad Max 2, Krew Bohaterów). Teren konwenttu także się rozwinął i zagospodarowano liczne pomieszczenia na klimatyczny burdel, kwaterę Zakonu, szpital, czy ogródek piwny pod spadochronem.


Piątek przywitał nas klasycznymi punktami zakonkowego programu. Walkami w thunderdomie i na krawędzi, turniejem neuroshimy hex i pokerem. Dla odmiany (dzięki wolnemu piątku) Turniej Juggera odbywał się na początku, a nie na końcu konwentu dzięki czemu uczestnicy byli świeżutcy i wypoczęci. Poziom gry był wysoki i dawał radę. Elegant Bastards trafili do grupy śmierci z Zakonem i STO, więc w efekcie wygrali tylko jeden mecz z zespołem Synów Korwina i nie wyszli z grupy. W finale Zakon pokonał STO i tym samym wygrał w tym sezonie trzy turnieje z czterech.


Wieczorem były koncerty, pogo i zabawa do rana. Żałuje tylko, że nie udało się uruchomić maszyny do karaoke, bo trochę na nią liczyłem.


W sobotę nadeszła pora Larpowania. Uczestnicy wskoczyli w swoje kospleje i jazda! Większość graczy musiała zdobyć szczupłe zapasy wody i żywności, aby móc kontynuować swą podróż przez Wasteland, tymczasem w barze La Kurwa zjebał się waterchip i trzeba było czekać na karawanę Zakonu wiozącą zapasy aż z Breslau. Do baru przybył też jego stały bywalec - Ron Fapullus, znany aktor filmów akcji i wraz z Janunszem Rypaczem, Koko Manfredi, Madame Mermelade i Księżniczką Analeną, kręcili kolejne dzieła postapokaliptycznej sztuki filmowej. Larp obfitował w skrytobójstwa, klepanie mutków, ciężkie rany i przygody, a przede wszystkim w dziki handel zgodnie z wolnorynkową zasadą "Handluj albo Giń". Z tej otchłani czystego chaosu i brutalnej dilerki wyłoniło się monstrum o dwóch twarzach Iksa i Rotaxa, firma "Komis, skup/sprzedaż/spedycja" pokazała światu swoją długą pytę i rozpoczęła proces kumulowania golda, itemków i ogólnego fejmu. Larpa zakończyło przybycie karawany Zakonu w pełnych pancerkach i klimacie.


Po Larpie odbyła się jeszcze Szalona impreza Disko, na której zadebiutował postapokaliptyczny klub Furries w składzie: Vercy, Smoku, Szyna i Paszko. Trzymajcie rękę na pulsie, bo to nie jest ostatnia ich impreza. Jak zawsze smutno mi było żegnać ludzi postapokalipsy i z niecierpliwością czekam na kolejne konwenty. Jak zwykle Ingenium zapewniło nam zajebiste koszulki, w które nie omieszkałem się zaopatrzyć :D


I na koniec Ówaga! ŁAMIĄCA WIADOMOŚĆ Z WASTELADNU.
Na przyszły rok planowane jest przedłużenie sezonu konwentowego do września, gdyż na wrzesień 2115 szykowany jest kolejny konwent w okolicach Ruin Poznania tak zwany PASZKON, konwent na którym w pakiecie akredytacyjnym ma się znaleźć łyk kawówki!!!! Temu konwentowi mówimy stanowcze 2/10!


I na koniec zacytuję Gutka, który wracając ze mną samochodem śpiewał tak:
"Ajajaj, podstawą klimatu jest TRZODA,
a jak się komuś nie podoba to może nam zrobić LODA!"


- Metryka -
Ilość uczestników: Ponad setka
Ilość piwa: Morze
Ranni, zabici poszkodowani: 2
Znak jakości: 2/10

czwartek, 5 czerwca 2014

Zakon Świętego Płomienia

W ramach kontynuowania cyklu o najważniejszych załogach postapo w naszym pięknym kraju pragnę zaprezentować prawdziwy odcinek grozy. Zakon Świętego Płomienia to ekipa mająca swoja siedzibę we Wrocławiu. Jest to zakon religijnych BadAssów, których celem jest krzewienie wiary w Święty Płomień metodą, uwierz albo giń.


Zakon w swej pierwotnej formie, czyli frakcji na OldTown powstał w 2006 r. Założony został przez Szpona, Szajbę i Entropa. Z czasem jednak oprócz OT Zakonnicy chcieli czegoś więcej i w 2009 przekształcili się w regularne bractwo, rozszerzając tym samym swoją działalność daleko poza samo Oldtown. Zajmują się głównie Larpowaniem, organizacją zajebistych imprez, Zakonek oraz penetracją różnych opuszczonych miejscówek, także poza granicami Polski. Jak w każdej porządnej ekipie, w zakonie głównie chodzi o to żeby się dobrze bawić, co raczej nie jest zaskoczeniem. Uczestniczą zatem w zlotach, czy wyprawach eksploracyjnych zwanych pielgrzymkami. Podobno nawet mają jakieś zasady poza paleniem heretyków


Jak twierdzi Havoc: "W działaniu bractwa staramy się pozostać przede wszystkim kumplami stąd tez trzy naczelne zasady bractwa to równość członków Bractwa wobec siebie, wzajemny szacunek i zaangażowanie w rozwój i działalność Bractwa. Zakonnikiem jest się 24h na dobe, 7 dni w tygodni, 365 dni w roku."

Przykazania zakonu:

1. Święty Płomień spadł na ludzi, ponieważ dążyli do okiełznania jego potęgi, budując bomby, które fałszywie przywoływały jego moc.
2. Próba kroczenia po błędnych śladach przodków jest najgorszym występkiem przeciw Płomieniowi, karana jest wymazaniem istnienia z kart historii.
3. Celem Krucjaty Płomienia jest pokój, zapewnienie, że nikt już nie popełni błędów przodków.
4. Cel należy osiągnąć nie zważając na koszta i środki.
5. Najwyższą Władzę w Zakonie sprawują Kapłani, ich słowo jest słowem Płomienia.
6. Ci, którzy przeciwstawiają się Płomieniowi dostąpią oczyszczenia w ogniu.
7. Heretycy i innowiercy nie zasługują na oddychanie tym samym powietrzem, co Wyznawcy Płomienia.


Zakon liczy 13 aktywnych pełnych braci i 6 rekrutów, oraz niezliczone hordy followersów, fanatyków i żon. W zakonie rządzi kapituła w składzie Havoc, Dziku i Darker, kapituła ma roczną kadencję. Jej zadaniem jest realizacja pielgrzymek i przygotowanie Zakonek oraz innych imprez robionych silami Zakonu. W ostatnim roku, prócz tradycyjnego zlotu w sierpniu, obyła się też pierwsza edycja Breslau Random Encounters. Impreza bez larpa, ale za to z rozwinięta częścią konwentową oparta o Juggera. Oczywiście pomijając liczne pielgrzymki, o których można poczytać i pooglądać zdjęcia na stronie Zakonu. Jeśli jara was bycie zajebistym skurwielem w ciężkim pancerzu, czyli lans, to warto tam zajrzeć. Można tez dowiedzieć się co nieco o postapokalipsie, a jak ktoś skorzysta z forum na pewno może dopytać się o larpowanie czy robienie strojów. Strona jest ogólnie ciężka w nawigacji, ale na chwile obecną polecić mogę dział Filmy oraz coś co mało kto zauważa, ze w dziale wyprawy na dole jest lista wszystkich relacji ze wszystkich pielgrzymek.


Zakonki to impreza, którą odwiedziłem w 2013 roku. Pierwsze Zakonki obyły się 2008 roku. Podobno to na na OldTown padła idea zrobienia własnej imprezy, znajomy jakiegoś znajomego zakonnika, niejaki Szewcu, znał zajebisty teren pod Wrocławiem i tak od słowa do słowa powstała idea "Robienia Zakonek" i trwa to do dzisiaj. Niedawno pisałem o planach konwentowych na ten rok, ale wspomnę jeszcze raz, że odbywają się 15-17 sierpnia, w Miłocicach Małych pod Wrocławiem. Jest to impreza bardziej towarzyska niż OldTown, ale w zasadzie obowiązkowa dla fanów Fallouta.



Nie każdy w świecie o tym wie, ale na OldTown 2010 bodajże, Zakonnicy mieli fabularną kosę ze Shperaczami, którzy wymyślili przyśpiewkę Jebać Zakon. Piosenka tak się tym degeneratom spodobała, że sami zaczęli ją śpiewać tym samym niejako czyniąc ją ich nieformalnym hymnem i jednym z pierwszym memów polskiej sceny post-apo Przyjęła się na tyle, że śpiewała ją kapela na Atomiconie, kapele na Zakonkach, a nawet jacyś ludzie podpuszczeni przez STO na Porytkonie.


Na koniec jeszcze zapodam link do ich profili na fejsbuku, żeby każdy czytelnik mógł ich prześladować w internetach :D




I na koniec Easter Egg z dedykacja dla Havoca

------------------------->Enjoy!<-----------------------

piątek, 30 maja 2014

Wieści konwentowe na lato...

Krótko, ale na temat. Dla tych co planują wakacyjną Postapokalipsę wiadomo już wiele na temat tegorocznych konwentów. Zapowiada się gorące lato :D


OldTown 2114 odbywa się 21-28 lipca 2014
- ruszył już pełna parą, można już się akredytować i wpłacać kasę.
- frakcje mogą już rezerwować sobie miejscówki.
- można zgłaszać punkty programu
- są już do przeczytania zajawki fabularne
- Klimat Falloutowy (dla niewtajemniczonych)



Zakonki 2114 też czekają już na uczestników :D Odbędą się w terminie 15-17 sierpnia, w Miłocicach Małych pod Wrocławiem. Po zeszłym roku zapowiada się jeszcze weselej, wracamy do baru La Curwa, ale role larpowe jeszcze nie zostały ogłoszone :D Klimat także Falloutowy




Ziemie Jałowe są najbliżej, bo już 1-7 lipca, oczywiście miejsce to samo. Akredytacje ruszyły już jakiś czas temu, i zbliża się koniec terminu przedpłat. Zajawki fabularne są, ale trzeba chwilkę poszperać na stronie, zatem nie zniechęcajcie się jeśli coś nie wisi na wierzchu. Prace idą pełną parą.

Dla tych co nie wiedzą, klimat jest Postapokaliptyczno-Westernowy, inspirowany Mroczną Wieżą.




Tegoroczna rafineria odbywa się w dniach 14-21 lipca w Piątku koło Łodzi, dokładnie tam gdzie w zeszłym roku, Niestety zdarzył się organizatorom mały fuckup i przepadło im całe forum i poprzednia strona. Jakies zajawki fabularne są już gotowe, ale mało... Informacji o akredytce nie znalazłem.

Klimat imprezowy i Neuroshimowy.



Postaram się być w tym roku na wszystkich konwentach, jak to się uda zobaczymy, ale nawet jakbym miał z czegoś zrezygnować w całości to pewnie wpadnę choć na część, szczególnie na turnieje Juggera. Na OldTown oczywiście będę w całości :D

poniedziałek, 3 marca 2014

Leaving the vault for Dummies

Czasem w życiu jest tak, że można znaleźć się w zupełnie nieznanych warunkach, w obcym mieście lub w obecności nieznanych osób. Nie wiesz co robić i zastanawiasz się jak to się stało, że opuściłeś cieplutką i wilgotną kryptę i znalazłeś się na pustkowiach? Nie wiesz co robić teraz? Zajrzyj do naszego poradnika "Wyjście z krypty dla Opornych" To najlepsza pozycja literacka dla ciebie.

Tak, będę na Pyrkonie! Można mnie będzie spotkać w wiosce postapo, gdzie wraz z Kawalerią Berg, Flying Caravans i innymi ekipami Falloutowymi będziemy propagować postapokaliptyczną świadomość ludzi fantastyki i zachęcać do przyjazdu na OldTown, Ziemie Jałowe, Rafinerię czy Zakonki.

Mam też przyjemność zaprosić wszystkich zainteresowanych Postapokalipsą, Falloutem lub po prostu tym co tu wypisuję, aby wpaść w sobotę 22.03 o 19.00 na moją prelekcję o Wastelandzie i Larpowaniu. Nie będę zdradzał wiele, ciekawskich mam nadzieję spotkać na miejscu.

wtorek, 24 grudnia 2013

Wpis Świąteczny '13

Już po raz 2113 spotykamy się z rodzinami by świętować Saturnalia, czyli rocznicę narodzin małego Jezuska.

Zatem bez zbędnego przedłużania życzę wszystkim spokoju duszy, pieniędzy i miłości, a szczególnie:
- Wszystkim czytelnikom mojego blogaska życzę wytrwałości w czytaniu moich grafomańskich tekstów i cienkich fotografii.
- Współkarawaniarzon z Flying Caravans życzę sukcesu w restaurowaniu świetności organizacji
- Kolegom z drużyny Juggerowej życzę licznych czaszek i trafień, także trafień w czaszkę :D
- Ekipie Orgów OldTownu życzę aby impreza rosła w siłę ponad nasze najśmielsze oczekiwania
- Organizatorom innych Larpów życzę, że się z nimi spotkam na ich imprezie :D
- Fanom Fallouta, aby trwał.

I możecie sobie wysłac ode mnie taka oto pocztówkę na której jestem ja i moja kochana żona Marta.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

PipBoy 2087e

Tak z okazji przedświątecznego wolnego przysiadłem sobie w warsztaciku i wyczarowałem itemka, który mnie samego zadziwił tym jak bardzo jest udany. Za projekt zabrałem się dosyć niewinnie. Ot, przy okazji sprzątania w warsztacie zwinąłem sobie na ręce kawałek karimaty i pomyślałem że fajny byłby z tego PipBoy, no i rzeczywiście jest fajny :D


Ale do rzeczy, najpierw fluff i fiutta. Model 2087e to standardowe wyposażenie mieszkańców krypt w północnej Polsce, w odróżnieniu od swoich amerykańskich odpowiedników zamontowano w nim nieco tańszy moduł automapy, który dość szybko ulegał zużyciu i w efekcie często ulegał awarii. Nie inaczej jest w prezentowanym modelu, moduł GPS nie działa. Za to zostało zamontowane bogate wyposażenie dodatkowe: oświetlenie, dozymetr i moduły kontroli stanu zdrowia użytkownika.



Budując rekwizyt starałem się nadać mu jak najwięcej funkcjonalności właściwego urządzenia. Pierwszym elementem jaki musiałem wynaleźć był ekranik. Składa się on z wykonanej przeze mnie klimatycznej grafiki wydrukowanej na przeźroczystej folii. Umieściłem ją pomiędzy dwoma kawałkami przeźroczystego plastyku ze starych pudełek po taśmach magnetofonowych. Powstał zgrabny ekranik w Falloutowym stylu na którym wyświetlają się podstawowe informacje o uzytkowniku: Stan jego kończyn, Nawodnienie, Sytość, Sen i ilość pochłoniętej radiacji.


Po lewej stronie znajdują się liczne diody informujące o pracy urządzenia: poszukiwanie sygnału radio, konieczność pomocy medycznej, wskaźnik użycia światła, użycie procesora, poziom zasilania, jakość połączenia, Automapa. Z kolei z prawej strony urządzenia, od strony dłoni, znajdują się przyciski sterujące: włącznik pomiaru radiacji, zmieniacz poziomu (podpisany VATS) i podświetlenie wskaźnika.


Od strony dłoni na krawędzi znajdują się dwa czerwone guziki uruchamiające zasilanie urządzenia i sterujące Wbudowaną latarką.


Tak, PipBoy 2087e jest wyposażony w dwufunkcyjna latarkę, mogąca świecić rozproszonym światłem z boku ręki, lub skupionym w silnej diodzie świecącej wzdłuż ręki. Wszystkie elementy elektroniczne zbudowałem sam, z czego jestem wyjątkowo dumny :D


Z drugiej strony znajduje się stalowa puszka, w której schowane są dwie baterie 9V zasilające PipBoya. Na jej wieczku umieściłem klimatyczne logo Vault-Tec.


PipBoy jest stosunkowo lekki, dobrze trzyma się ręki i nie obraca się. Udało się to osiągnąć bez żadnych dodatkowych pasków mocujących, ani gumek.


Całość jest wykonana z takiej samej pianki z jakiej robiłem inne moje rekwizyty, między innymi: Pancerz Falloutowy lub Hełm. Malowanie może jeszcze ulec niewielkim zmianom, jestem otwarty na propozycje.

czwartek, 14 listopada 2013

Zakonkowe Story: Walki na Krawędzi


OldTown, OldTown, ale nie tylko OldTownem człowiek żyje. Każdy konwent ma swój klimat, swój urok i warto nim napisać coś więcej. Zatem dzisiaj będzie o tym, czego poza Zakonkami nie spotkasz, czyli o walkach na krawędzi!

Zasady tego sportu są proste i wyrażę je w kliku punktach:

1) Uczestnictwo wymaga pojechania na Zakonki

2) Do walki potrzebna jest otulina zgodna z zasadami bezpieczeństwa.

3) Walki toczone są w dwuosobowych zespołach.

4) Wszystkie chwyty są dozwolone.

5) Dotknięcie ziemi jest jednoznaczne z wypadnięciem z walki.

6) Zwycięzcy trzech pojedynków przechodzą dalej w tabeli turnieju.

7) Przegrani są pohańbieni na zawsze :D


A tak serio, to kiedy byłem na Zakonkach zrobiłem kilka zdjęć i kilka filmików w trakcie tego wspaniałego Zakonkowego turnieju i postanowiłem sklecić z tego takie oto dzieło filmowe. Nie jestem wielkim reżyserem, ale wydaje mi się, że dzieło jest godne.



Z ogólnych newsów to na środowym treningu ostatecznie zapadła decyzja o nazwaniu naszego Warszawskiego Teamu Juggerowego. Nazwa która została przyjęta przez aklamację to "Elegant Bastards". Oczywiście wszystkich zainteresowanych uczestnictwem zapraszam na treningi w każdą środę o 17.00 na Polach Mokotowskich. Szczegóły tutaj!

Poniżej próby stworzenia odpowiedniego imidżu gracza i stroju sportowego naszej reprezentacji :D

czwartek, 29 sierpnia 2013

Zakonki 2113

W ostatni weekend (23-25.08) byłem na ostatnim w sezonie konwencie postapo, czyli na Zakonkach! Jest to coroczna impreza organizowana przez jedną z najstarszych i największych ekip Falloutowych - Zakon Fallout z Wrocławia.


Konwent odbywa się w opuszczonej paszarni w Miłocicach Małych niedalego Jelcza-Laskowic. Obiekt jest bardzo przestronny i mieści masę osób. Muszę przyznać, że teren był naprawdę ciekawy. Budynek, ktory stanowi centralny punkt terenu jest ogromny! Mieści w sobie dwie spore hale (w jednej odbywały się koncerty) i ma dwa dwupiętrowe skrzydła. W jednym z nich rozlokował się zakon i Bar na piętrze, w drugim składającym się z kilkunastu pokoi mieszkali w większości uczestnicy konwentu. Tylko nieliczni skorzystali z namiotów. Dokoła budyku znajduje się jeszcze kilka baraków i pozostałości po obiektach lub wyposażeniu dawnej fabryki. Wszystko zarośnięte i bardzo Wastelandowe.


Zgodnie z tym co mi wcześniej o zakonkach mówiono atmosfera była luźna. To jest właśnie ten konwent na którym mamy czas, aby się poznać, pogadać i wypić piwo bo nie goni nas program, a atrakcje programowe są przygotowane z mocnym przymrużeniem oka :D Jest ogólne wyluzowanie i ciekawe rozmowy z ludźmi dzielącymi wspólne zainteresowania. Z pośród punktów programu wyróżniają się te, które były stosunkowo niepowtarzalne w stosunku do innych konwentów.

[brak foto, bedzie wkrótce jak odzyskam aparat]

Walki na krawędzi to zespołowa walka na otuliny. Mogło by się wydawać, że to było już na każdym konwencie postapo, jednak wystarczy dodać do tego pole walki w postaci prostego niewysokiego muru, na którym muszą stać zawodnicy i otrzymujemy niesamowity spektakl wywrotek, genialnie zadanych ciosów i przypadkowych zwycięstw. Tu liczy się równowaga, praca zespołowa i agresywne zagrania. Do tego walki prowadzone i sędziowane były przez samego Gandzialfa, co nadało zawodom niezwykłego smaczku. W finałowej walce co prawda pewien zestaw kul miał bliskie spotkanie z murkiem, ale to tylko śwadczy o tym, że zwycięstwo nie zawsze jest tak ważne jak całe kule.


Drugim zasługującym na szczególne wyróżnienie punktem programu była prezentacja gier planszowych firmy Badger's Nest. Chłopaki zaprezentowali bardzo ciekawe, nowatorskie gry, które planują wydać na rynek w najbliższym czasie. To był naprawde mocny punkt programu, na którym naprawde dobrze się bawiłem. Co prawde w efekcie przepadł mi pierwszy koncert, ale po prawdzie grało mi się swietnie. Zasady gier były proste, wciagające i dawały wiele ciekawych możliwości zagrywki.


Pozostałe punkty były mi mniej lub bardziej znajome z innych konwentów: Thunderdome (walka na otuliny), Konkurs piwny czy Turniej Neuroshimy HEX. Na finał zostawiono Ostatni w sezonie turniej ligowy Juggera. Teraz jestem pewien, że sezon 2113 wygrała druzyna Zakonu. Najlepszym Qwikiem w tym sezonie okazał się Keban, który zdobył nawięcej goli z pośród wszystkich graczy w lidze. Gratuluję :D


No i oczywiście wisienka na torcie - LARP! Fabuła terenówki rozgrywala się przede wszystkim w barze "La Kurwa" gdzie liczne persony szykowały się do wyprawienia karawan do Festung Breslau. Co tam sie nie działo! Dla mnie jako handlarza, były to przede wszystkim liczne większe i mniejsze handelki. Kupowałem i sprzedawałem: bomby, książeczki, sprzęt ABC, broń i nawet udało mi sie zakupić i sprzedać niewolnicę (bardzo atrakcyjną :D). Spacerowałem sobie to tu to tam po barze z walizką pieniędzy i zastanawiałem sie, kto może chcieć mnie zabić dla tej kasy. Dodatkowo w pobliżu kręcono też film akcji, w którym główną rolę zagrał tajemniczy nieznajomy ukrywający swoje personalia pod pseudonimem Ron Fapullus i jego urocza partnerka Analajda Anales. Po uzgodnieniu warunków współpracy pomiędzy handlarzami, karawana wyruszyła w stronę Breslau...


Ogolnie jestem pod wrażeniem jak przyjemnie lekka była ta impreza, w tym nocne potańcówki przy dźwiękach głośnej muzyki i codzienne atrakcje pozwalające miło sie odprężyć w postapokaliptycznej scenerii. Gorąco polecam! I pamiętajcie, że na konwentach sie nie sypia UKRYTE ZAKOŃCZENIE POSTA !