BTB: Horrors of the Underground

Ponieważ wszystko z najmity przepadło, a wlazłem na imageshacka i zobaczyłem, że zdjęcia wciąż mam, to zapodaję:

Horrors of the Underground!

Scenariusz wymagający przygotowania całego zestawu makiet, ale dający wiele radochy. Makieta składa się z 18 segmentów różnego rodzaju, zgodnie z podręcznikem. Prezentuję prostą, szybką i efektowną metodę wykonania ich w domu. 

Potrzebne: Klej wikol, pianka pod panele, styropian, piasek, gazeta, patyki i farba, oraz chęć do roboty. 
Ci z was, którzy używają innych klejów do robienia makiet, i tak będą musieli wyposażyć się tez w wikol. Wadą wikolu jest to, że wolno schnie, jednak daje się rozcieńczać i mieszać z różnymi substancjami, dlatego moim skromnym zdaniem jest bardziej uniwersalny. A ponieważ jeden klej już mam to innego nie potrzebuję. Very Happy


I Podstawkę pod segment wycinamy z pianki pod panele. Powinna mieć wymiary 8x8 cali. 





II Z płyty styropianu wycinamy Prostokąty, które robić będa nam za ściany naszych tuneli. A potem nakładamy na nie klej, obficie, tak by mocno nam kapało z pęzla Very Happy







III Raz, dwa, i mamy już pięknie wycięte i przyklejone ściany korytarza-zakrętu.





IV Kilkoma chirurgicznymi pchcięciami noża wyszczerbiamy krawędzie ścian tuneli, urozmaicając tym samym ich kształty.





V Wycięte srulki zachowujemy jednak na później.





VI Następnie urozmaicamy tez wystrój naszego korytarza, poprzez doklejenie srulków do podłóg i ścian makiety. Ważne jest, aby rozplanować miejsca na kamienie i skałki tak, aby nie przeszkadzały w przyszłym graniu. Jak przy każdym elemencie używamy dużo wikolu, klej jest tani, a wiaderko za dychę wystarczy na wiele, wiele makiet. 



 


VII Przygotowujemy klej do paper marche. Nie każdy może uważać to za konieczne, jednak osobiście nie lubię na makiecie faktury styropianu, nawet pomalowanej. Toteż, jeśli nie znajduje się od spodu podstawki pokrywam ją, chociażby papierem.

Mieszamy wikol z wodą w stosunku jeden kleju, do pięciu wody. Ja zrobiłem to w mydelniczce. 





VIII W kleju maczamy kolejno skrawki papieru z gazety, nie za duże, aby nie było nam zbyt trudno obklejać. Małe skrawki będą prostsze do nałożenia.





IX I obklejamy dokładnie wszystkie boczne i górne powierzchnie. 







X Pozostałym rozwodnionym klejem smarujemy wnętrze tunelu. Jeśli nic nam nie zostało to robimy nowa mieszankę, może być trochę więcej kleju. Smarujemy całą powierzchnię wnętrza makiety bardzo dokładnie, tak aby nie pozostały miejsca nieposmarowane. 





XI Tak obsmarowaną klejem makietę, posypujemy piaskiem, lub posypką (piasek jest tańszy). Ja robię to nad miską, tak, aby nie rozsypywać piasku po całym warsztacie. Gotowe dzieło wygląda mniej więcej tak.





XII Dodajemy różne ozdobniki. Tabliczki, stemple czy pozostałości po górnikach, które urozmaicą nasza makietę i dodadzą jej charakteru.





Gotowe. Można przystąpić do malowania, ale to już innym razem...


 


Horrors of the Underground 
Część II Pomalowana


Co prawda nie zrobiłem tutoriala z malowania, ale jestem na tyle nędznym malarzem, że może odpuszczę sobie żenady. Do makiety użyłem ledwie trzech farbek, raz na brązowo, raz na szaro drybruszem i raz na szaro to co makietą nie jest. No i jeszcze na jasnobrązowo machnę wszystkie deseczki, ale już nie dzisiaj. 

Czasami kawałki nie do końca do siebie pasują tak jakbym chciał, ale ponieważ nadawałem różne kształty i kąty nachylenia ścianom, a nie przewidziałem, że tak będzie to nie chce mi się tego już poprawiać. 

Na pewno jeszcze dorobię jakieś smaczki, grzybki na ścianach, beczułki z prochem, zawalenia, potwora z kopalni i jajka potwora więc to wcale nie koniec roboty. W jednym miejscu nawet zostawiłem sobie miejsce na ołtarzyk w skalnej ścianie. 

Tak czy siak prezentuję moje dzieło z którego jestem dumien niezmiernie. Mam nadzieję, że nabijecie mi pod spodem zylion postów zachwytu i umrę jako szczęśliwy człowiek :D.


Makieta w stanie złożonym w kupkę.







Makieta rozłożona na podłodze.








Widok od wejścia i korytarze






Hobgoblin i ninja



Starcie w kopalni


Brak komentarzy: